Przejdź do treści
Odpowiadamy w 24 godziny · Pon–Pt 9:00–17:00
Poradnik

Wezwanie do zapłaty: jak je przygotować i wzór do pobrania

Poradnik: wezwanie do zapłaty ze wzorem do pobrania w DOCX

Nieopłacona faktura zwykle najpierw pojawia się w księgach, zanim stanie się problemem, o którym rozmawia się z prawnikiem. Termin płatności mija, a w rejestrze sprzedaży i na koncie rozrachunkowym kontrahenta zostaje pozycja, która nie znika sama. Zanim sprawa trafi do sądu czy komornika, jest etap, na którym można ją jeszcze załatwić samodzielnie: pisemne wezwanie do zapłaty.

Ten poradnik pokazuje, jak przygotować wezwanie do zapłaty krok po kroku, jakie elementy musi zawierać, żeby miało wartość dowodową, i czym różni się wezwanie zwykłe od przedsądowego i ostatecznego. Wyjaśniamy też wprost, kto w tym procesie przygotowuje dokument, a kto go wysyła, bo to rozróżnienie bywa mylone. Na dole strony czeka gotowy wzór do pobrania: jednym kliknięciem, bez podawania adresu e-mail, pobierzesz plik w formacie DOCX do otwarcia w Wordzie albo LibreOffice i wypełnisz go własnymi danymi. Odsetki i rekompensatę wyliczysz w naszym kalkulatorze odsetek za opóźnienie.

Czym jest wezwanie do zapłaty

Wezwanie do zapłaty to pisemne żądanie uregulowania zaległej należności, z podaniem kwoty, tytułu i terminu zapłaty. Pełni dwie funkcje naraz. Przypomina kontrahentowi o obowiązku, który mógł po prostu przeoczyć, zgubić fakturę albo pomylić termin. Jednocześnie staje się dowodem na wypadek sporu: pokazuje, że wierzyciel upomniał się o dług, zanim sprawa trafiła dalej.

Z perspektywy biura prowadzącego bieżącą księgowość tę drugą funkcję widać najwyraźniej. Niezapłacona faktura zostaje w ewidencji rozrachunków z kontrahentami jako pozycja przeterminowana, widoczna przy każdym zestawieniu sald, zanim zdążysz zauważyć ją samodzielnie.

W praktyce moment sięgnięcia po wezwanie rzadko jest pierwszym krokiem. Zwykle poprzedza go nieformalne przypomnienie, telefon albo wiadomość do kontrahenta, która nie przyniosła efektu. Wezwanie pojawia się dopiero wtedy, gdy ta nieformalna droga się wyczerpuje, a warto zostawić po sobie ślad na piśmie. Kopia wysłanego pisma, razem z fakturą i potwierdzeniem doręczenia, trafia do tej samej dokumentacji co pozostała korespondencja handlowa, więc cała historia zaległości jest w jednym miejscu, a nie rozproszona między skrzynką e-mail a segregatorem.

To odróżnia wezwanie od zwykłego przypomnienia o płatności. Krótka wiadomość „proszę o uregulowanie faktury” zwykle nie zawiera kwoty, numeru dokumentu ani wyznaczonego terminu, więc niewiele z niej wynika, gdyby kontrahent później zakwestionował zaległość. Wezwanie do zapłaty ma te elementy z założenia. To, jakie znaczenie będzie miało w konkretnej sprawie, ocenia prawnik, który tę sprawę prowadzi.

Kto przygotowuje, a kto wysyła wezwanie do zapłaty

Przygotowujemy treść wezwania: dane obu stron, numer i kwotę faktury zgodne z ewidencją, opis zaległości i miejsce na termin zapłaty. Dokument wysyłasz do kontrahenta Ty, we własnym imieniu, tak jak każdą inną korespondencję firmową.

Powód jest prosty. Wezwanie dotyczy relacji handlowej między Twoją firmą a kontrahentem, więc podpisuje je i wysyła strona tej relacji, nie biuro rachunkowe prowadzące księgi. Dostajesz gotowy dokument do podpisu, przygotowany na podstawie Twojej rzeczywistej dokumentacji księgowej, a nie firmę zewnętrzną, która w Twoim imieniu upomina się o dług u Twojego kontrahenta.

W praktyce wygląda to tak: zgłaszasz nam, że kontrahent zalega z płatnością, albo sami zauważamy to podczas bieżącej księgowości, przy uzgadnianiu sald na koniec miesiąca. Sprawdzamy dane z faktury i z ewidencji, przygotowujemy treść wezwania z prawidłową kwotą i numerem dokumentu, a Ty dostajesz gotowy tekst do wydrukowania, podpisania i wysłania.

To samo dotyczy noty odsetkowej i wszystkich pism, które idą tą samą drogą co wezwanie. Przygotowanie treści wezwania opiera się na tych samych danych co wystawienie faktury korygującej czy uzgodnienie salda z kontrahentem: na Twojej bieżącej ewidencji. Wysyłka i podpis zostają po Twojej stronie, bo to Twoja firma jest stroną umowy handlowej z kontrahentem, a nie biuro, które prowadzi jej księgi.

Zanim wezwiesz: sprawdź, czy sam wywiązałeś się ze swoich obowiązków

Zanim wyślesz wezwanie, przejdź trzy punkty po swojej stronie. Kontrahent, który ma powód do sporu, znajdzie je pierwszy.

Czy wykonałeś swoje świadczenie. Odsetki za opóźnienie w transakcjach handlowych przysługują pod warunkiem, że wierzyciel spełnił swoje świadczenie i nie otrzymał zapłaty w umówionym terminie (art. 7 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom). Jeśli towar poszedł w części albo usługa nie została odebrana, kwota w wezwaniu może być nie do obrony.

Czy faktura faktycznie do niego dotarła i czy masz na to dowód. To nie jest formalność. Jeżeli dochodzisz zapłaty za dostawę towaru lub wykonanie usługi razem z odsetkami handlowymi albo rekompensatą, sąd może wydać nakaz zapłaty na podstawie umowy, dowodu spełnienia świadczenia niepieniężnego i dowodu doręczenia dłużnikowi faktury lub rachunku (art. 485 § 2¹ Kodeksu postępowania cywilnego). Bez tego dowodu zostaje zwykły tryb, dłuższy i droższy. Potwierdzenie nadania systemem KSeF, potwierdzenie odbioru maila albo podpis na dokumencie WZ: cokolwiek, byle było.

Czy faktura jest prawidłowa. Błąd w danych nabywcy, w stawce VAT albo w terminie płatności daje kontrahentowi gotowy argument, żeby przeciągnąć sprawę. Jeśli wymaga korekty, wystaw ją przed wezwaniem, a kwotę w wezwaniu podaj już po korekcie.

Jak napisać wezwanie do zapłaty krok po kroku

Zanim zaczniesz pisać, sprawdź dwie rzeczy w swojej dokumentacji: dokładną kwotę zaległości i to, czy kontrahent w międzyczasie nie dokonał częściowej wpłaty. Te dwie informacje najczęściej wymagają wglądu w ewidencję księgową, nie w samą fakturę, bo faktura pokazuje stan na dzień wystawienia, a nie stan bieżący.

Kompletne wezwanie do zapłaty zawiera kilka elementów, których brak najczęściej osłabia jego wartość dowodową, jeśli sprawa trafi dalej.

  • dane wierzyciela i dłużnika: pełna nazwa firmy, adres, numer NIP
  • numer i data faktury, której dotyczy zaległość, zgodne z zapisem w ewidencji sprzedaży
  • data wymagalności, czyli termin płatności z faktury, który upłynął: to od niej liczą się odsetki i od niej biegnie przedawnienie, a pozew wymaga jej wskazania wprost (art. 187 § 1 pkt 1¹ Kodeksu postępowania cywilnego)
  • kwota należności głównej, dokładnie taka, jaka wynika z salda rozrachunków z kontrahentem
  • odsetki za opóźnienie, wyliczone na wskazany dzień, z podaniem rodzaju odsetek, patrz sekcja o odsetkach niżej
  • rekompensata za koszty odzyskiwania należności, jeśli zaległość wynika z transakcji handlowej między przedsiębiorcami
  • termin zapłaty: nadawca sam ustala datę, do której kontrahent ma uregulować należność
  • numer rachunku bankowego do wpłaty
  • informacja o skutkach braku zapłaty, bez opisywania kroków sądowych czy komorniczych krok po kroku
  • data, podpis i sposób doręczenia, który zostawi ślad, że pismo do kontrahenta dotarło

Odsetki nie zaczynają biec od wezwania. W transakcjach handlowych między przedsiębiorcami odsetki ustawowe za opóźnienie przysługują wierzycielowi bez wezwania, za okres od dnia wymagalności świadczenia do dnia zapłaty, pod warunkiem że wierzyciel spełnił swoje świadczenie i nie otrzymał zapłaty w umówionym terminie (art. 7 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych). Wezwanie niczego tu nie uruchamia: porządkuje tylko rozmowę z kontrahentem i zostawia dowód. Dlatego w wezwaniu podajesz odsetki naliczone od dnia następującego po terminie płatności, a nie od daty pisma.

Które odsetki: handlowe czy ustawowe za opóźnienie

Nazwa „odsetki ustawowe” obejmuje kilka różnych stawek i wybór między nimi realnie zmienia kwotę.

Odsetki ustawowe za opóźnienie w transakcjach handlowych stosuje się, gdy obie strony są przedsiębiorcami (albo należą do innych podmiotów wymienionych w art. 2 ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom), a zapłata dotyczy dostawy towaru lub wykonania usługi. Stawka to stopa referencyjna NBP powiększona o 10 punktów procentowych, a gdy dłużnikiem jest publiczny podmiot leczniczy, o 8 punktów procentowych (art. 4 pkt 3 ustawy). Do takiej transakcji nie stosuje się odsetek z art. 481 § 2 Kodeksu cywilnego (art. 4a ustawy).

Odsetki ustawowe za opóźnienie z art. 481 § 2 Kodeksu cywilnego stosuje się we wszystkich pozostałych przypadkach, w tym gdy dłużnikiem jest konsument. Stawka to stopa referencyjna NBP powiększona o 5,5 punktu procentowego.

Jeżeli w umowie ustaliliście odsetki umowne, obowiązuje stawka z umowy, z zastrzeżeniem, że odsetki maksymalne za opóźnienie nie mogą przekraczać dwukrotności odsetek ustawowych za opóźnienie (art. 481 § 2¹ KC).

Stawki odsetek handlowych zmieniają się co pół roku: obowiązuje ta ogłoszona na 1 stycznia dla pierwszego półrocza i na 1 lipca dla drugiego (art. 11b ustawy). Aktualne wartości i wyliczenie za dowolny okres znajdziesz w naszym kalkulatorze odsetek za opóźnienie.

Rekompensata za koszty odzyskiwania należności

Przy transakcji handlowej między przedsiębiorcami, obok odsetek, przysługuje Ci od dłużnika bez wezwania zryczałtowana rekompensata za koszty odzyskiwania należności. Nie musisz wykazywać, że jakieś koszty faktycznie poniosłeś: uprawnienie powstaje w tym samym momencie, w którym nabywasz prawo do odsetek (art. 10 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych).

Wysokość zależy od wartości świadczenia pieniężnego:

  • 40 euro, gdy wartość świadczenia nie przekracza 5000 zł,
  • 70 euro, gdy jest wyższa niż 5000 zł, ale niższa niż 50 000 zł,
  • 100 euro, gdy jest równa 50 000 zł lub wyższa.

Kwotę w złotych ustala się według średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP ostatniego dnia roboczego miesiąca poprzedzającego miesiąc, w którym świadczenie stało się wymagalne (art. 10 ust. 1a ustawy). Nie jest to kurs z dnia wezwania ani z dnia zapłaty: jeśli podstawisz zły kurs, kwota w piśmie będzie nieprawidłowa.

Trzy rzeczy warto wiedzieć dodatkowo. Rekompensata przysługuje od każdej transakcji handlowej (art. 10 ust. 3), a przy płatności rozłożonej w umowie na części, od każdej niezapłaconej części (art. 11 ust. 2). Jeżeli faktyczne koszty odzyskiwania przewyższyły tę kwotę, możesz dochodzić ich zwrotu w uzasadnionej wysokości ponad rekompensatę (art. 10 ust. 2). I wreszcie: roszczenie o rekompensatę nie może być zbyte (art. 10 ust. 4), więc nie przechodzi na firmę windykacyjną wraz ze sprzedażą wierzytelności.

Rekompensata nie przysługuje, gdy dłużnikiem jest konsument: ustawa obejmuje wyłącznie podmioty wymienione w jej art. 2.

Ostatni punkt bywa pomijany, a decyduje o tym, czy w razie sporu udowodnisz, że kontrahent miał szansę pismo przeczytać. Prawo nie wymaga, żeby faktycznie je przeczytał: oświadczenie jest złożone z chwilą, gdy doszło do adresata w taki sposób, że mógł zapoznać się z jego treścią (art. 61 § 1 Kodeksu cywilnego). List polecony za potwierdzeniem odbioru wysłany na adres z rejestru pozostaje więc skuteczny także wtedy, gdy kontrahent go nie odebrał, pod warunkiem, że masz dowód nadania na właściwy adres. Przy poczcie elektronicznej oświadczenie jest złożone z chwilą wprowadzenia go do środka komunikacji elektronicznej w taki sposób, żeby adresat mógł się z nim zapoznać (art. 61 § 2 KC).

W praktyce najbezpieczniej wysłać wezwanie dwiema drogami naraz: listem poleconym za potwierdzeniem odbioru na adres z KRS albo CEIDG oraz mailem na adres używany w bieżącej korespondencji handlowej. Sama wiadomość bez żadnego potwierdzenia, której dotarcie kontrahent może później zakwestionować, śladu nie zostawia.

Ton pisma warto dopasować do etapu. Pierwsze wezwanie może być rzeczowe i neutralne, bo to często pierwszy sygnał, że sprawa nie zostanie odpuszczona. Kolejne, jeśli do niego dojdzie, bywa bardziej stanowcze, ale nadal bez gróźb, których nie da się spełnić: pismo zapowiadające kroki niemożliwe do zrealizowania osłabia wiarygodność nadawcy bardziej niż jego brak.

Wezwanie dotyczące zaległej faktury

Gdy wezwanie dotyczy jednej konkretnej faktury, warto dołączyć jej kopię jako załącznik i powołać się na numer dokładnie tak, jak widnieje w ewidencji sprzedaży. Jeśli kontrahent później zakwestionuje kwotę albo termin, punktem odniesienia jest zapis księgowy, nie pamięć żadnej ze stron. Dlatego kwotę w wezwaniu przygotowujemy zawsze na podstawie aktualnego salda rozrachunków, nie samej faktury pierwotnej, bo mogła już zostać częściowo spłacona.

Zdarza się też, że jedna faktura ma kilka wezwań rozłożonych w czasie, bo pierwsze przypomnienie nie przyniosło efektu. W takiej sytuacji warto zachować każde z nich w dokumentacji, nie tylko ostatnie pismo, żeby widać było całą historię kontaktu. Ma to znaczenie, jeśli sprawa trafi później do kancelarii: komplet korespondencji pokazuje, że kontrahent miał kilka okazji uregulować dług, zanim sprawa się zaostrzyła.

Rodzaje wezwań: zwykłe, przedsądowe, ostateczne

Trzy nazwy opisują nie odrębne dokumenty prawne, tylko kolejne etapy tej samej rozmowy z kontrahentem, coraz bardziej stanowcze w tonie i coraz bliższe decyzji o przekazaniu sprawy dalej. W praktyce różnią się głównie nagłówkiem, jednym zdaniem o konsekwencjach i tym, na jakim etapie zaległości je wysyłasz, a nie odrębną formą prawną.

Nie ma jednego uniwersalnego rytmu, w jakim powinny następować po sobie: zależy to od tego, jak duża jest kwota, jak długo trwa współpraca z kontrahentem i czy w ogóle odpowiada na kontakt. Ważne jest raczej, żeby każdy kolejny krok był konsekwentny wobec poprzedniego: skoro pierwsze wezwanie zapowiadało kolejne kroki w razie braku wpłaty, kolejne pismo powinno je faktycznie podjąć, a nie powtarzać to samo zdanie po raz trzeci.

Przedsądowe wezwanie do zapłaty

Wezwanie przedsądowe wysyła się, gdy pierwsze przypomnienie nie przyniosło efektu. W treści wprost pojawia się informacja, że brak zapłaty w wyznaczonym terminie oznacza skierowanie sprawy na drogę sądową. Precyzja kwoty i daty ma w tym piśmie szczególne znaczenie, bo to ono dokumentuje, że wezwanie padło przed skierowaniem sprawy do sądu. Warto jeszcze raz zestawić kwotę zaległości z ewidencją: rozbieżność między kwotą w wezwaniu a kwotą wynikającą z ksiąg trzeba będzie potem umieć wyjaśnić.

Ostateczne wezwanie do zapłaty

Ostateczne wezwanie to zwykle ostatnia korespondencja przed faktycznym przekazaniem sprawy kancelarii albo firmie windykacyjnej. Ton jest bardziej stanowczy, ale treść merytoryczna pozostaje ta sama: kwota, termin, podstawa. Nazwa „ostateczne” ma znaczenie głównie komunikacyjne, dla kontrahenta i dla późniejszego dowodu, że wyczerpano etap polubowny. Zanim je wyślesz, warto mieć pewność, że to rzeczywiście ostatni krok, na jaki jesteś gotowy się zdecydować bez angażowania kogoś z zewnątrz: pismo, które zapowiada dalsze kroki, a mimo to kolejne miesiące nic się nie dzieje, traci wiarygodność przy następnej podobnej sytuacji z tym samym kontrahentem.

Ile czasu masz na dochodzenie należności

Wezwanie warto wysłać wcześnie z powodu, który rzadko widać na pierwszy rzut oka: roszczenie o zapłatę się przedawnia, a po przedawnieniu dłużnik może po prostu odmówić zapłaty.

Roszczenia związane z prowadzeniem działalności gospodarczej przedawniają się co do zasady po trzech latach (art. 118 Kodeksu cywilnego). Część roszczeń ma termin krótszy, dwa lata:

  • roszczenia z tytułu sprzedaży dokonanej w zakresie działalności przedsiębiorstwa sprzedawcy (art. 554 KC),
  • roszczenia z umowy o dzieło, liczone od dnia oddania dzieła (art. 646 KC),
  • roszczenia o wynagrodzenie za czynności osób, które trudnią się nimi zawodowo, na przykład z umowy zlecenia i umów o świadczenie usług (art. 751 pkt 1 KC).

Termin liczy się od dnia wymagalności, czyli zwykle od dnia następującego po terminie płatności z faktury (art. 120 § 1 KC). Jest przy tym reguła, która działa na Twoją korzyść: koniec terminu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego (art. 118 zdanie drugie KC). Faktura wymagalna 10 marca 2026 r., objęta terminem trzyletnim, przedawni się więc 31 grudnia 2029 r., a nie 10 marca 2029 r.

Jeśli nie masz pewności, który termin dotyczy Twojej faktury, sprawdź to, zanim upłynie krótszy z możliwych. Różnica między dwoma a trzema latami bywa różnicą między długiem ściągalnym a nieściągalnym.

Wezwanie do zapłaty nie przerywa biegu przedawnienia. To rozróżnienie kosztuje najwięcej pieniędzy ze wszystkiego, co jest w tym poradniku. Bieg przedawnienia przerywa wyłącznie czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw danego rodzaju podjęta bezpośrednio w celu dochodzenia roszczenia oraz uznanie roszczenia przez dłużnika (art. 123 § 1 KC, katalog jest zamknięty, a punkt dotyczący wszczęcia mediacji został uchylony). Po przerwaniu termin biegnie od nowa (art. 124 § 1 KC).

W praktyce oznacza to, że kolejne wezwania mogą sobie iść miesiącami, a termin i tak upływa. Jeśli zbliża się jego koniec, a kontrahent nie płaci, samo pisanie już nie wystarczy: bieg przerwie dopiero pozew albo zawezwanie do próby ugodowej (art. 184-185 Kodeksu postępowania cywilnego), a na czas mediacji i postępowania pojednawczego przedawnienie ulega zawieszeniu (art. 121 pkt 5 i 6 KC). Dobrą wiadomością jest to, że pisemne uznanie długu przez kontrahenta, nawet w formie prośby o rozłożenie na raty, bieg przerywa. Dlatego odpowiedź dłużnika na wezwanie warto zachować.

Wzór wezwania do zapłaty: gotowe pismo do pobrania

Poniżej pobierzesz gotowy wzór wezwania do zapłaty: plik w formacie DOCX, który otworzysz w Wordzie albo LibreOffice i wypełnisz własnymi danymi. Nie musisz podawać adresu e-mail: pobranie odbywa się jednym kliknięciem. Wysokość odsetek za opóźnienie i, jeśli zaległość wynika z transakcji handlowej, rekompensaty za koszty odzyskiwania należności wyliczysz według tych samych przepisów, które opisaliśmy wyżej, w naszym kalkulatorze odsetek za opóźnienie.

Zanim zaczniesz, sprawdź w swojej ewidencji cztery rzeczy: aktualne saldo zaległości, numer i datę faktury, datę wymagalności, czyli termin płatności z faktury, oraz to, czy kontrahent nie dokonał częściowej wpłaty po jej wystawieniu. Jeśli prowadzimy Twoją księgowość, te dane możemy przygotować razem z Tobą, zamiast żebyś szukał ich samodzielnie w skrzynce e-mail i segregatorach.

DOCX
Wzór wezwania do zapłaty (DOCX)Uzupełnij dane i dostosuj treść w Wordzie albo LibreOffice.
Pobierz ↓

Co wezwanie daje w sądzie

Warto wiedzieć, czego wezwanie nie robi. Nie jest warunkiem złożenia pozwu o zapłatę: wyliczenie wymogów pozwu w art. 187 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego nie zawiera dowodu wezwania. Możesz pozwać kontrahenta, nie wysyłając wcześniej ani jednego pisma. Ale są trzy powody, dla których zwykle nie warto.

Pozew musi wyjaśniać, czy próbowałeś załatwić sprawę polubownie. Pozew zawiera „informację, czy strony podjęły próbę mediacji lub innego pozasądowego sposobu rozwiązania sporu, a w przypadku gdy takich prób nie podjęto, wyjaśnienie przyczyn ich niepodjęcia” (art. 187 § 1 pkt 3 KPC). Wysłane wezwanie jest najprostszą odpowiedzią na ten wymóg.

Bez wezwania ryzykujesz kosztami procesu, nawet jeśli wygrasz. Zwrot kosztów należy się pozwanemu pomimo uwzględnienia powództwa, jeżeli nie dał powodu do wytoczenia sprawy i uznał żądanie przy pierwszej czynności procesowej (art. 101 KPC). Kontrahent, którego nigdy nie wezwałeś, ma tu gotowy argument.

Wezwanie razem z pisemnym uznaniem długu otwiera postępowanie nakazowe. Sąd wydaje nakaz zapłaty, jeżeli roszczenie jest udowodnione dołączonym do pozwu „wezwaniem dłużnika do zapłaty i pisemnym oświadczeniem dłużnika o uznaniu długu” (art. 485 § 1 pkt 3 KPC). Dlatego każdą pisemną odpowiedź kontrahenta, w której przyznaje, że jest winien pieniądze, także prośbę o rozłożenie na raty, trzeba zachować.

Jest jeszcze jedna sytuacja, w której wezwanie jest niezbędne: gdy strony nie ustaliły terminu płatności. Wtedy świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania (art. 455 Kodeksu cywilnego), a bez wezwania dług w ogóle nie staje się wymagalny: nie biegną odsetki i nie zaczyna biec przedawnienie.

Co dalej, jeśli kontrahent mimo wezwania nie płaci

Jeśli termin z wezwania minie bez wpłaty, w księgach pojawia się kolejny dokument: nota odsetkowa, która nalicza odsetki za opóźnienie i trafia do bieżącej ewidencji Twojej firmy, niezależnie od faktury pierwotnej. To osobny dokument księgowy, nie kolejna wersja wezwania: potwierdza wysokość naliczonych odsetek, a do kontrahenta, tak jak wezwanie, wysyłasz ją Ty.

Rekompensata za koszty odzyskiwania należności to osobna pozycja, wynikająca z innej podstawy niż odsetki, i nie wchodzi do noty odsetkowej. Jeśli dochodzisz jej razem z odsetkami, ujmij ją w wezwaniu jako odrębną kwotę.

Wysokość odsetek zależy od ich rodzaju i zmienia się w czasie razem ze stopą referencyjną NBP, więc zamiast podawać tu jedną stawkę: wylicz kwotę za konkretny okres w naszym kalkulatorze odsetek za opóźnienie. Ten sam kalkulator polecamy przy wzorze do pobrania wyżej, więc liczby w piśmie i w wyliczeniu zawsze się zgodzą.

Gdy kontrahent nie odpowiada na kolejne wezwania albo termin z ostatniego z nich mija bez żadnego kontaktu, etap polubowny się kończy. Sprawę w sądzie prowadzi wtedy kancelaria prawna, a dochodzeniem należności zajmuje się firma windykacyjna. Jako biuro rachunkowe nie prowadzimy windykacji ani egzekucji roszczeń. Nasza rola kończy się na przygotowaniu dokumentacji do tego etapu: komplecie faktur, wezwań i not odsetkowych w jednym miejscu, tak żeby przekazanie sprawy dalej nie zaczynało się od zera.

Jeśli zaległość ciągnie się miesiącami i zaczyna wyglądać na nieściągalną, pojawia się dodatkowo pytanie o jej skutki podatkowe. To już osobny temat, wart rozmowy z doradztwem podatkowym, a nie coś, co da się streścić w jednym zdaniu poradnika o wezwaniach.

Jeśli wolisz, żeby terminy płatności i przygotowanie takiej dokumentacji ktoś pilnował za Ciebie na bieżąco, a nie dopiero gdy zaległość już się pojawi, zobacz monitorowanie terminów płatności i przygotowanie dokumentacji.

Bezpłatna konsultacja

Powiedz, z jaką zaległością się mierzysz i jak długo czekasz na zapłatę. Na bezpłatnej konsultacji ustalimy, czego potrzebujesz i w jakim zakresie możemy przygotować treść wezwania na podstawie Twojej dokumentacji.

  • Bezpłatna konsultacja, bez zobowiązań
  • Treść wezwania przygotowana na podstawie Twojej dokumentacji księgowej
  • O wysyłce i dalszych krokach decydujesz Ty
Autor Maciej Lichocki
500+obsłużonych firm
10+lat doświadczenia
24 godzinyczas odpowiedzi

✦ Newsletter

Zmiany w podatkach? Dowiesz się pierwszy.

Krótko i konkretnie o tym, co realnie dotyczy Twojej firmy. Raz w tygodniu.

Bezpłatna konsultacja

Porozmawiajmy o Twojej firmie

Pierwsza rozmowa nic nie kosztuje. Podpowiemy, która forma obsługi pasuje do Twojej firmy.

  • Bez zobowiązań i bez ukrytych kosztów
  • Odpowiedź w 24 godziny
  • Pomożemy też przejąć księgowość od innego biura